Troszkę zaniedbałam ostatnio bloga, a to wszystko głównie z braku czasu. Nie żebym robiła górę jedzenia, pucowała mieszkanie, bo Święta idą. Pod tym kątem, nie szaleję. Nie latam na miotle co chwilę, ale żeby cokolwiek przygotować, trzeba temu poświęcić troszkę czasu. Porobiłam sobie krokietów, ubrałam choinkę, upiekłam miodownika i modlę się, żeby zmiękł, ale także upiekłyśmy z sąsiadką ciasteczka, które teraz czekają na balkonie, w kartonie, komisyjnie zaklejone. Ciasteczka zabrały nam prawie cały dzień, z przerwą na obiad. Rano pieczenie, po obiedzie nadziewanie ciastek. Po komisyjnym podzieleniu pyszności stwierdziłam, że mało tego wyszło, patrząc tylko na naszą część. Pewnie na Sylwestra jeszcze coś upiekę.

To tak w ramach usprawiedliwienia swojej nieobecności, ale przede wszystkim chciałam złożyć Wam życzenia świąteczne. Stałym czytelnikom oraz tym, którzy czasem mnie podczytują lub odwiedzili mojego bloga pierwszy raz:

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę Wam marzeń spełnienia, pięknie pachnącej choinki, radosnej i zgodnej rodzinki. Niech te Święta będą ciepłe w sercach, niech dla nikogo nie zabraknie przy stole miejsca. Życzę Wam również dużo radości, smacznego karpia bez ości, spokoju i nadziei, że życie Wasze na jeszcze lepsze się zmieni. Zdrowych, spokojnych i radosnych Świąt, życzy zagubiona.