Po tę książkę sięgnęłam, ponieważ w pewnym sensie zaciekawiła mnie jej okładka. Widziałam już inną książkę tej autorki, ale akurat nie była ona dostępna w bibliotece.

„Lilith”, bo taki jest tytuł książki, którą niedawno przeczytałam, napisała Olga Rudnicka. Młoda pisarka, która zadebiutowała pisząc „Martwe Jezioro”. Na swoim koncie ma już kilka ciekawych powieści kryminalnych, takich jak: „Czy ten rudy kot to pies?”- druga część „Martwego Jeziora”, „Zacisze 13″ i Zacisze 13. Powrót”, „Natalii5″ oraz ” Drugi przekręt Natalii”. Ulubionymi pisarzami Olgi Rudnickiej są między innymi: Joanna Chmielewska, Stephen King oraz Tess Gerritsen, którą również ja uwielbiam.

Akcja książki toczy się w małym miasteczku Lipniów, gdzie dawno temu doszło do procesu czarownic, podczas którego palono kobiety. Może nie brzmi to zachęcająco dla osób, które nie lubią wątków okultystycznych, ale zaręczam, że książka jest napisana w taki sposób, który nie pozwala się od niej oderwać. Trzymający w napięciu kryminał, gdzie głównymi bohaterami są Piotr Sianecki i jego ciężarna żona Lidka. Sprowadzają się oni do Lipniowa, do domu, który Piotr dostał w spadku od dalekiego krewnego. Lidka zaczyna mieć koszmary, czy są one związane z legendą, która przyciąga do miasteczka turystów?

„Lilith”, jest to książka skierowana głównie do osób, które lubią dreszczyk adrenaliny. Czyta się ją bardzo szybko. Autorka potrafi zaciekawić czytelnika, ciekawymi zwrotami akcji oraz opisami. Książka jest świetnie napisana, co było dla mnie zaskoczeniem, ponieważ wątki okultystyczne, specjalnie mnie nie ciekawią. Autorka sobie jednak poradziła, potrafiła tak poprowadzić akcję, że książkę czytałam z wielką ciekawością.

Z całą pewnością mogę polecić tę książkę i mam nadzieję, że Wam również się spodoba. Miłej lektury.

*Zapraszam nieco wyżej, do biblioteki, w której pojawiło się kilka nowych tytułów książek, wartych przeczytania.

**Zdjęcie z lubimyczytac.pl.