Okres zimowy, sprzyja elektryzowaniu się. Wiadomo, suche powietrze, ciepłe kaloryfery powodują łatwiejsze przemieszczanie się ładunków elektrycznych. Fizyka nie jest moją mocną stroną, jednak co nie co pamiętam, a czego nie pamiętam, mogę doczytać.

Często w okresie zimowym narzekamy, że elektryzują nam się włosy. Ściągając swetry słyszymy charakterystyczne dźwięki, jakby przeskakiwanie iskier. Elektryzują nam się nie tylko włosy, ale i całe ciało. Nie wiem, czy są jakieś metody, aby zminimalizować elektryzowanie się. Do włosów, podobno dobry jest jedwab.  Należy używać go po każdym myciu głowy. Jeśli natomiast chodzi o całe ciało, nie wiem, jak sobie z tym radzić, czy istnieje na to cudowny środek? Zdarza się też, że w mieszkaniu wszystko się elektryzuje. Wtedy dobrze jest nawilżać powietrze, aby rozładować troszkę napięcie. Trudniej jest, kiedy ktoś ma w mieszkaniu dywany lub wersalkę obitą zwykłym materiałem tapicerskim. Wtedy jeszcze bardziej wszystko się elektryzuje.

Pamiętam, jak pierwszy raz zaświeciłam żarówkę w lampce, nie dotykając jej nawet i nie korzystając z wyłącznika. W pokoju był ciemno, wiec chciałam załączyć lampkę. Podchodzę, w celu naciśnięcia pstryczka, ale moja ręka po ciemku zbliżyła się do żarówki, która w tym momencie mignęła swoim światłem. Wystraszona, odskoczyłam od lampy, bo nie dość, że mnie „kopnęło”, to jeszcze żarówka się zaświeciła. Wołam męża, żeby zobaczył co potrafię! Kiedy już otrząsnęłam się z szoku, w jakim się znalazłam, spróbowałam ponownie. Efekt był podobny, tyle, że tym razem nie odskoczyłam do tyłu wystraszona. Co się okazało. Wystarczyło wstać z fotela i zbliżyć rękę do żarówki w lampie, tak mamy naelektryzowane mieszkanie.

Pamiętam sytuację, kiedy przyszła do nas sąsiadka. Weszła do mieszkania i usiadła w fotelu. Po rozmowie, jak gdyby nigdy nic wstała i skierowała się do drzwi. Kiedy chciała chwycić za klamkę, odskoczyła wystraszona, bo aż iskry się pokazały.

Sytuacja powtarza się co roku, a my co roku staramy się ją opanować, jednak nasze próby nie przynoszą pożądanego efektu. W naszym mieszkaniu kopie!

*Zdjęcie z www.ciop.pl