Mieszkanie w bloku ma swoje plusy i minusy, jak wszystko. Mieszkam w czteropiętrowym bloku, gdzie wszędzie mam blisko. Najpotrzebniejsze rzeczy kupię raz dwa i nie muszę zakupów taszczyć kilka kilometrów do domu. Na końcu bloku mam piekarnię, Tesco, a po drugiej stronie powstało Intermarche. Troszkę dalej jest Biedronka, także nie ma tak źle.

Mieszkanie w bloku jest tańsze niż na domku. Nie trzeba się martwić o wymianę dachu, zakup nowego pieca, o to, że trzeba go pilnować i dokładać węgla, żeby dupska nie marzły. Nie wstaje się z kurami, nie trzeba iść do pola, nie trzeba też kosić trawy i wykonywać wiele innych czynności, które na domku są nieuniknione. Mieszkanie w bloku wydaje się prostsze. Kiedy chcesz wyjechać na dłużej, zostawiasz klucze zaufanej sąsiadce, żeby Ci kwiatki podlała i chaty dopilnowała. W prawdzie nie ma tarasu, ale jest balkon, gdzie latem można sobie wypić kawkę lub usiąść przy piwku i książce.

Sąsiedzi ogólnie są w porządku, z małymi wyjątkami, ale i takie niestety się trafiają. Czasem ktoś obserwuje przez oczko, bo go zżera, kto też do sąsiadów przyszedł, a niektórzy potrafią być ciekawscy. Problemy pojawiają się, kiedy sąsiad robi remont. Wtedy mieszkanie w bloku, stanowi nie lada wyzwanie, a co dopiero, jeśli dwóch sąsiadów naraz remontuje mieszkanie? Jednym słowem oszaleć można. Wiadomo, że remont trzeba zrobić, ale bez korków w uszach ani rusz, jakby się zgadali i oboje dawaj, wiertarki idą w ruch, a co jeden to głośniej. Człowiek własnych myśli nie słyszy, a co dopiero usłyszeć radio lub TV? Jak nie remonty, to imprezy, jak nie imprezy, to kłótnie. Tak to już niestety jest.

W domku, na wsi, to fajnie się mieszka. Fakt, że więcej jest roboty, ale nie ma się za ścianą sąsiada, jest więcej ciszy i swobody. Można wyjść na plac i posiedzieć na słońcu. Można też mieć własny ogródek, który będzie oko cieszył. A w lato? W lato można grilla zrobić, imprezę na powietrzu, a nie kisić się w chałupie.

Kredytu jednak na budowę lub kupno domu brać nie będę, bo dziś życie z takim obciążeniem jest bardzo ryzykowne. Wolę już zostać w tym swoim M4 i mieć spokojną głowę.