Czy gdybyś idąc ulicą, zobaczył żebrzącego człowieka, dałbyś mu parę groszy? Pomógłbyś? A gdyby to był Żyd, podzieliłbyś się z nim jedzeniem? Jak zachowały by się w takiej sytuacji Twoje dzieci? Problemy ludzi zbliżają. Podczas okupacji, kiedy, głód doskwierał wszystkim, a Żydów chciano się pozbyć, znaleźli się ludzie, którzy mieli serce, którzy pomimo swojej biedy, pomagali innym, narażając przy tym swoje życie, bo wiadomo, co groziło za ukrywanie Żydów.

Najlepiej opisuje to Maria Zarębińska w swojej książce pt. „Dzieci Warszawy”. Autorka zmarła w roku 1947. Przez dwa lata przebywała w obozie w Oświęcimiu, gdzie bardzo podupadła na zdrowiu. Walczyła przeciwko okupantom. Ratowała dzieci żydowskie od nieuniknionej śmierci, przekazywała paczki i listy do więzień i obozów, narażając tym samym własne życie. Dla Niej liczył się drugi człowiek, była wrażliwa na ludzką krzywdę, na krzywdę wyrządzaną nawet tym najbardziej bezbronnym, dzieciom.

Szymek, ośmioletni, żydowski chłopiec, który nie ma gdzie się podziać, tuła się po ulicach, żebrząc choć o kawałek chleba, próbuje jakoś przeżyć. Został praktycznie sam z matką, która przebywa za murami getta. Jest wychudzony, brudny, zaniedbany z ranami na nogach, które nie potrafią się zagoić. Pewnego dnia, zauważa go Bronek. Odtąd jego jedynym celem jest pomoc temu chłopcu. Sam jeszcze jest dzieckiem, ale robi, co tylko może, żeby uratować Szymka przed śmiercią.

Książka bardzo mnie wzruszyła, ponieważ pokazuje, że nawet w najgorszej biedzie, człowiek potrafił pomóc drugiemu człowiekowi, nie patrząc na to, czy to Polak, czy Żyd. Nawet same dzieci, potrafiły okazać swoje małe, a zarazem wielkie serce, kiedy widziały biednego, żydowskiego chłopca. Książka nie jest gruba, napisana jest prostym językiem, wciąga od pierwszych stron. Czytając ją, łzy same niekiedy cisnął się do oczu.

„Dzieci Warszawy”, to książka dla ludzi o mocnych nerwach. Jeśli ktoś, nie potrafi czytać o cierpieniu, biedzie i śmierci, lepiej niech po nią nie sięga. Chociaż z drugiej strony, uważam, że każdy z nas powinien ją przeczytać, ponieważ daje ona dużo do myślenia i uwrażliwia na krzywdę drugiego człowieka.

* Zdjęcie pochodzi ze strony http://lubimyczytac.pl/