Warto pomagać!

Tak często słyszymy tego typu zdania, ponieważ tak wielu jest ludzi potrzebujących. Na co dzień zdarza się, że nie dostrzegamy takich osób, nie wiemy czy w naszym bloku nie mieszka rodzina, która potrzebuje pomocy? Zamykamy się w swoich czterech ścianach ślepi i głusi na potrzeby innych. Wolimy nie wiedzieć, co dzieje się obok, a wystarczy tak nie wiele. Jeden ludzki odruch, otwarte serce, by zrobić coś dobrego. My nie zbiedniejemy, a innym możemy pomóc.

Zastanówmy się, jakbyśmy się czuli, gdybyśmy to my potrzebowali pomocy, bo nie mielibyśmy co jeść? Gdybyśmy byli sami, niepełnosprawni, biedni bądź chorzy? Czy nie ucieszyła by nas pomoc od innych? Jakakolwiek. Czasem zwykły makaron, chleb, masło, a niekiedy dla dzieci zabawki, słodycze lub inne rzeczy. Wystarczy nawet uśmiech i chwila rozmowy. Na tyle chyba nas stać? W tym roku szlachetna paczka mi nie wypaliła, ale znalazłam inny sposób, żeby komuś pomóc.

Jest robótka! To akcja, o której dowiedziałam się od Małej Czarnej. W Niegowie przebywają dzieciaki i starsi ludzie niepełnosprawni. Czekają, aż ktoś ich zauważy, bo powiedzmy sobie szczerze, ludźmi niepełnosprawnymi mało kto się interesuje, a oni też chcą być kochani, poczuć się ważni. Dlatego możemy wysłać im choćby kartkę świąteczną, zaadresowaną specjalnie do danej osoby, możemy również wysłać mały upominek. Opis potrzeb dzieciaków i więcej informacji znajdziemy Tutaj.

Pomagając innym, dając im powody do radości, sami mamy radość, że mogliśmy komuś pomóc. To działa w obie strony, dlatego rozejrzyjmy się czy wokół nas nie ma osób, dla których moglibyśmy zrobić coś dobrego?

W tym roku zostanę Świętym Mikołajem i pomogę dzieciom, które mieszkają niedaleko. Robimy dla nich słodkie paczki. Są to dzieci, których rodzice często piją, nie opiekują się nimi. Dzieci potrzebują nawet kurtek i butów, ale z racji tego, że mogą im one zostać skonfiskowane i sprzedane, a pieniądze przeznaczone na alkohol, ograniczamy się do słodkości ;)

A Ty komu tym razem pomożesz?