Pomysł na wpis miałam w głowie od kilku dni, kiedy to w wiadomościach usłyszałam o pewnym zwierzątku domowym, jednak nie miałam czasu, żeby o tym napisać. Teraz mąż jest w pracy, więc ja mam troszkę czasu do siebie ;)

Czy macie w domu jakieś zwierzątko? Jeśli tak, co to jest? Chomik? Rybki? A może żółw? Takie zwierzątka, to napisałabym normalka. Ludzie mają też świnki morskie, króliki, bo o psie, to chyba wspominać nie trzeba. Niektórzy mają na przykład koty ;) Jest w czym wybierać. Sama kiedyś miałam chomika, którego po kryjomu przyniosłam do domu, bo mama nie zgodziła się na zwierzątko twierdząc, że nie będę po nim sprzątała. Pusię miałam do czasu, aż zdechła. Pamiętam, jak w domu na obiad była wątróbka, której ja nie lubiłam, wręcz nienawidziłam. Zawsze podrzucałam coś do klatki. Chomika karmiłam też paluszkami ;) Chyba chciałam na moim zwierzaku przeprowadzić eksperyment żywieniowy. Mój brat chciał na nim zrobić inny eksperyment. Zawsze mówił, że wydłubie Pusi oczy i da pod mikroskop. Myślałam, że go wtedy zabiję, brata rzecz jasna. Ale wracając do tematu…

Ludzie prześcigają się w pomysłach na zwierzątko domowe. Słyszałam, że mają myszy, szczury, węże, szynszyle, cokolwiek to jest, a czasem zdarzają się nawet jaszczurki, ale czy ktoś z Was wpadł na pomysł aby w domu mieć świnię? Myślę, że mało która osoba podniosłaby rękę w górę. A jednak są tacy ludzie, którzy mieszkają ze świnką, jakby to było normalne domowe zwierzątko. Wychodzą z nią na spacery, dzieci się z nią bawią, mając frajdę. Cóż z tego, że to nietypowa sytuacja, a inni ludzie oglądają się za świnką czasem z uśmiechem, a czasem kręcąc kółka przy skroni. Świnka jest traktowana jak kolejny członek rodziny. Nie ma to jak nowoczesność.

I tak przy tej okazji przypomniał mi się mój sen, który miałam może z miesiąc temu. Śniło mi się, że mamy w domu zwierzątko. Tylko należałoby napisać wielkie zwierzę, bo był nim słoń! Stal sobie jakby nigdy nic w dużym pokoju, a my zastanawialiśmy się, gdzie on się będzie załatwiał. Nie miałam pojęcia, jak ten słoń znalazł się u nas w domu, jak przeszedł przez drzwi i jak zmieścił się w pokoju. Znalazł się w naszym domu ot tak, po prostu był ;) Nie będę jednak spełniała swoich snów, przynajmniej nie takich ;)