Zastanawialiście się czasem, dlaczego nie pamiętamy naszego dzieciństwa? Tego, co wydarzyło się w najwcześniejszych latach naszego życia? Ja czasem nie pamiętam, co było tydzień temu, a co dopiero ponad 20 lat temu. Nasz mózg, to taki pendrive, pamięć przenośna, co chce, to zapamięta.

Przeczytałam niedawno ciekawy artykuł w Newsweeku pt. „Zagubione wspomnienia”. Gazetę pierwszy raz kupiłam i zaczęłam ją studiować. Dowiedziałam się, że w wieku siedmiu lat, mózg dzieci wymazuje z pamięci wcześniejsze wspomnienia, ponieważ musi zrobić miejsce na nowe.  To dlatego większość dzieci nie pamięta tego, co wydarzyło się, kiedy miały np. 3-4 latka. Czasem zdarza się jednak, że wydarzyło się coś, co miało bardzo silny wpływ na psychikę dziecka i takie wydarzenia dziecko może zapamiętać przez całe życie. Często są to przykre wspomnienia, które w dorosłym życiu, nadal tkwią w szufladce naszego mózgu. Co jakiś czas szufladka otwiera się, a przykre wspomnienia wracają. Według Zygmunta Freuda mamy tendencję do zapominania rzeczy przykrych z dzieciństwa. Odkładają się one w naszej podświadomości i negatywnie wpływają na nasze życie. To stąd biorą się zaburzenia psychiczne, a także nerwice.

Często się zdarza, że nie pamiętamy, co robiliśmy wczoraj, co mieliśmy zrobić dzisiaj, co załatwić. Czasem ktoś coś do nas mówi, a za chwilę zastanawiamy się, o czym ta osoba mówiła. Śmiejemy się, że mamy sklerozę, ale kiedy takie sytuacje zdarzają się coraz częściej, zaczynają być kłopotliwe. Ciekawe, gdzie te zaniki pamięci mają swoje podłoże.

Ludzki mózg ma wiele tajemnic i bardzo ciężko jest go zgłębić. To jest wyższa szkoła jazdy.