To, że babę zesłał Bóg wiadomo. To, że baby są jakieś inne, również nie jest tajemnicą, ale to, że są to istoty stworzone, aby je kochano, że potrafią się odwdzięczyć, to już mało który facet wie, a może mało który pamięta.

Babę zesłał Bóg. Nauczył ją życia z facetem i było im goło i wesoło, do czasu. Kiedy już ludzie odeszli od listków zakrywających to i owo, a odkryli ubrania, wtedy się zaczęło. Stopniowo, szmatki były coraz lepsze, był coraz większy wybór i głowami kobiet mętlik totalny zawładnął. Nigdy nie wiadomo, co wybrać, bo przecież wszystko takie ładne. Skaranie boskie z tymi babami, bo choćby miały już kilka ładnych bluzek, muszą mieć kolejną, bo przecież takiej jeszcze nie mają.

Baba jak się uprze, to nie ma mocnych. Tak będzie wierciła dziurę w brzuchu, tak będzie kombinowała, zawracała cztery litery chłopu, że ten w końcu się podda, bo mu sił braknie, a świadomość i tak mu podpowiada, że z babą nie wygra. Święty spokój jest dla niego bardzo cenny. Bo kobieta, to sprytna istota jest. Jak się postara, zawsze dostanie to, co chce. A zdolna jest do wielu poświęceń, nawet swoje żelowe paznokcie poświęci, by wydrapać nimi oczy innej kobiecie, która próbowałaby jej odpić faceta. Bo wszystkim można się dzielić, ale nie facetem ;)

Podobno baby, to zołzy i zrzędy, ale kto tak mówi? No przecież głównie chłopy, którzy czasem bywają gorsi od kobiet. A to zupa przesolona, a to znowu schabowy na obiad. Oszaleć można i niby my takie złe istoty jesteśmy? Facet na przykład, to czasem większa plotkara od baby. Poważnie. Nieraz można podsłuchać, jak nawijają na „kolegów” przy piwku lub na spacerze ze swoimi pupilami.

Kobieta jest dobra na wszystko i do wszystkiego. Pocieszy, kiedy trzeba, złości się razem z facetem. Zrobi masaż po ciężkim dniu, a kiedy ma taką możliwość, zaserwuje nawet okład z młodych piersi. Obiad ugotuje, posprząta, wyprasuje koszule, normalnie żyć, nie umierać. Przecież my wcale nie jesteśmy takie złe, jak się facetom wydaje, tyle szumu o nic ;)

Kobieta jest jak pogoda, zmienna i czasem nie ma na nią wpływu. Normalnie nie przegadasz, jak sobie coś w tej swojej głowie wymyśli, to kaplica. A już w ogóle jej nie przegadasz, że jest ładna i zgrabna. Chłopie! Nawet nie próbuj! A może jednak próbuj, bo mimo wszystko  czasem fajnie jest to usłyszeć, tylko ubierz to jakoś w słowa, żeby lepiej brzmiało.

Kobieta tak już ma, że jednego dnia się śmieje, a drugiego płacze. Nie próbuj tego zrozumieć, bo osiwiejesz. Przyjmij fakt, że tak już jest i koniec. A najgorzej jest, kiedy ma trudne dni. Oj! Wtedy nie podchodź, bo to chodząca bomba jest. Nigdy nie wiesz, kiedy wybuchnie. Lepiej schodź jej z drogi i tym razem to Ty podawaj kapcie i herbatkę. Masaż też byś mógł zaserwować, może nie koniecznie z młodych piersi, ale przecież masz swoje sposoby. Nie próbuj zrozumieć kobiety w tych dniach. Na co dzień Ci się to nie udaje, a teraz tym bardziej masz marne szanse, właściwie zerowe. Kobieta to zagadka, może Ci życia nie starczyć, będziesz błądził po jej rozumie, jak po labiryncie.

Kobieta, to skarb, pamiętaj o tym, bo czym by bez nas był ten świat? Kochaj i daj się kochać ;)