Niedawno na głównej stronie onetu pojawił się film pt.”Banaz-honorowe zabójstwo”. Naczytałam się dużo książek na ten temat, ale film bardzo mnie poruszył. W naszym kraju panuje inna kultura. Fakt, zdarzają się tragiczne historie, gdzie jeden drugiego zabije. U nas kobieta ma prawo wyboru mężczyzny, wychodzi za mąż, jeśli sama tego chce. Czasem jest to małżeństwo z rozsądku, ale często jednak z miłości. Jak można zmusić kogoś do zamążpójścia? To jest bardzo trudny temat, trzeba by było cofnąć się do początku, czy do tego, jak traktowane są kobiety, co mogą, a czego nie mogą. Nie chcę tu się użalać, oj, jakie my to biedne jesteśmy. Nie to jest moim celem, lecz chcę się skupić na  kulturze arabskiej, gdzie kobiety naprawdę mało mają praw. Mam mieszane uczucia, bo nie potrafię tego wszystkiego pojąć, a jednak mnie to ciekawi. W krajach arabskich, to mężyznom wszystko wolno,a kobieta? Ona jest od sprzątania, prania, gotowania, rodzenia dzieci i dbania o męża. Zawsze dwa kroki za mężem, ze spuszczoną głową, zakryta. Tak było kiedyś, a jak jest teraz? Przyznam, że nie mam na ten temat szczegółowych informacji. Nie wiem, czy coś się w tym temacie zmieniło. Wiem jednak jedno, że honorowe zabójstwa dalej mają miejsce. Na co dzień o nich nie słyszymy, ale ten proceder dalej trwa. Jest to przerażające. Czasami już małe dziewczynki, są wydawane za mąż, za o wiele straszego mężczyznę. W tych krajach nie ma miejsca na uczucia. To jest taka kultura, tradycja. Tak było, jest i będzie.Mieszkańcy krajów, gdzie aranżowane małżeństwa są na porządku dziennym, nie tolerują odmowy córki, którą chcą wydać za mąż. Jeżeli, kobieta pozna kogoś, kogo pokocha i rodzina się o tym dowie, jest to hańba dla rodziny, którą trzeba z siebie zmyć. Wiadomo już jak. Nie ograniam tego, przerażają mnie takie procedry.

My żyjemy jednak w teoretycznie wolnym kraju, gdzie sami możemy decydować o sobie. Chyba nigdy nie zrozumiem, jak można zabić kobietę za to, że zakochała się w kimś, kogo rodzina nie akceptuje. Nie zrozumiem również aranżowanych małżeństw.

*Przez długi weekend przerwa od bloga. Wracam w poniedziałek.

**Zdjęcie z wikipedii.