Ludzie uwielbiają żyć czyimś życiem. Czyjeś problemy stawiają na pierwszym miejscu. Interesuje ich kto, z kim, gdzie, ile razy. Jeśli czyjeś małżeństwo się rozpadnie, to jest dopiero sensacja, godna obgadania. Coś się przecież dzieje. Ludziska uwielbiają wtryniać nos w nieswoje sprawy, kultury nie mając za grosz. Ciekawscy muszą wiedzieć wszystko. Czyje jest nowe auto przed blokiem, gdzie zostało zakupione i najważniejsze, za ile!

Mistrza mają ci, którzy wprost pytają się mnie, ile dałam na przykład za mieszkanie? No jak to ile? Tyle, ile kosztowało! Ci mniej odważni pytają o różne sprawy dotyczące mojego życia, moich sąsiadów, bo chyba wiedzą, że ze mnie nic nie wyciągną, ani na mój temat, ani na temat innych. Bo co mnie obchodzi, ile kto dał za dom, mieszkanie, czy samochód? Czy ja z tej wiedzy coś będę miała? Nie! Więc nie interesuję się tym.

Jest jeszcze jedna grupa ludzi, którzy mają mistrzostwo w bezczelności! Do tej grupy należą ludzie, którzy chamsko wchodzą do „łóżka” innym. Ci to mają tupecik! Może myślą, że mają jakieś specjalne upoważnienia, do wypytywania się ludzi o ich prywatne i intymne sprawy? Co kogo obchodzi czy ja nie chcę, czy nie mogę mieć dzieci?! To jest sprawa tylko między mną, a moim mężem. Czy ludzie już naprawdę nie mają choć odrobiny kultury? Zadając takie pytania, nie dość, że są bezczelni, to jeszcze nie zdają sobie sprawy, jak bardzo czasem mogą kogoś zranić! Czy ta wiedza naprawdę jest im do szczęścia potrzebna? A może oni to robią celowo? Nie wiem!

Ludziska, to wredne czasem istoty, które swojego życia dopilnować nie potrafią, a cudze śledzą na bieżąco. Wszystko wiedzą najlepiej, co kto powinien, co komu by się przydało i jak powinno się robić to, czy tamto. Zajmijcie się swoim życiem, a od mojego wara! „Do portfela i do majtek, nie powinno się ludziom zaglądać”!