Jedna z blogerek napisała niedawno na swoim blogu wpis na temat seniorów. I tak przyszło mi do głowy, że ja również mam w tym temacie jakieś doświadczenie. Nie, nie, nie jestem seniorką. Stoję raczej z boku i obserwuję.

Czy jest konkretny wiek, kiedy człowieka mianuje się seniorem? Czy taka osoba musi mieć siwe włosy, zwinięte w kok, okulary na czubku nosa i poruszać się żółwim tempem, nie rzadko o lasce? Taki obraz seniora gdzieś pewnie tkwi w głowach wielu z nas, ale myślę, że jest to błędne podejście. Seniorzy bowiem często się kamuflują. Farbują włosy, modnie się ubierają, kobiety chodzą do fryzjera. Robią wszystko, by czuć się młodo. To wszystko jednak wygląd zewnętrzny, ponieważ wieku przecież nie zmienią, nie wszystko da się ukryć, zakamuflować.

Seniorzy często szukają dla siebie jakiegoś zajęcia. Chodzą z kijkami, uprawiają różne sporty, by za kilka lat dalej móc się ruszać o własnych siłach. I to się chwali. Dbają o siebie, o swoje samopoczucie i stan zdrowia. Są jednak też tacy seniorzy, którzy wolą komputer, telefon, pełny portfel by móc iść do sklepu z oryginalną odzieżą i kupować sobie co rusz to nowe rzeczy, a przy tym wiecznie narzekając, że nie mają pieniędzy. Nie idą do lekarza, bo nie mają za co wykupić recept. Nie dbają o siebie, zapuszczają się, dbają tylko o swój portfel. Tacy seniorzy bardzo dobrze wiedzą, co to Facebook, Nasza Klasa, smartfony i różne aplikacje. Świata poza tym nie widzą. Tracą się w nim, nic poza takim światem ich nie interesuje. Z takimi ludźmi nie porozmawiamy o życiowych sprawach, o tym, co dzieje się na świecie czy w  naszym życiu. Takim ludziom nie powiemy o pewnych rzeczach, bo zaraz wszyscy na Facebooku będą wiedzieć. Ale co najważniejsze, z takimi ludźmi nie porozmawiamy o tym, co nas gnębi, o naszych problemach, bo ich interesują tylko portale społecznościowe, kasa i aplikacje w telefonie. Chcą mieć więcej i więcej. Kontakt z takimi ludźmi się traci, bo dzielą nas często dwa różne światy.

Nie mam nic przeciwko seniorom, każdy z nas pewnie kiedyś osiągnie podobny wiek. Podziwiam seniorów, którzy czynnie spędzają wolny czas, dbając tym samym o swoje zdrowie i lepsze samopoczucie. Szkoda tylko, że są też seniorzy, którzy żyją zupełnie innym życiem, którzy pogubili się na swojej drodze, odpychając pewnie nieświadomie od siebie bliskich. Mają swój świat, często głównie wirtualny i nic, ani nikogo poza nim nie widzą.