To, co dzieje się na Ukrainie, jest przerażające. Słuchając codziennie wiadomości, dowiaduję się czegoś nowego. Głównie dotyczy to kolejnych ofiar. Jest tam bardzo niebezpiecznie, ludzie są bardzo zdeterminowani, aby osiągnąć to, na czym im zależy.

Rozumiem, że źle dzieje się na Ukrainie, i że trzeba sobie pomagać. Przykro się jednak robi, kiedy nasze Państwo, woli pomagać innym, niż swoim. Wczoraj w wiadomościach wypowiadała się jedna Pani i poinformowała, że Polska jest w stanie przyjąć i zakwaterować u nas pewną ilość osób. Dzieci będą chodziły do szkoły i dostaną za darmo podręczniki… No proszę, jakie nasze władze są hojne, szkoda tylko, że nie pamiętają o nas, Polakach.

Nam nie potrafią pomóc, kiedy ktoś potrzebuje na leczenie, widzimy przecież, co się dzieje w służbie zdrowia. Nie rzadko brakuje lekarzy, pielęgniarek, bo Polski nie stać na ich opłacenie. Sprzętów brakuje i ludzi, którzy potrafili by go obsługiwać, bo Polski nie stać na nowe aparaty i sprzęty. U nas również żyją dzieci, a także chore dzieci, ale nie ma za co im pomóc. Ludzie chorują na różne choroby, ale nie mają możliwości leczenia, bo terminy do lekarzy, bo wszystko kosztuje, leki przecież są strasznie drogie, a różnica w cenie może wynosić nawet sto złotych. Ludzie zmuszani są do wizyt w prywatnych gabinetach, ale nie wszystkich na to stać! Przecież każdy z nas słyszał o podobnych przypadkach, dlaczego więc nam, Polakom pomóc nie można, bo „nas nie stać”, ale żeby innym pomagać, to nas stać? Idąc dalej tym tokiem, kiedy w jakiś miejscach wystąpi powódź, a ludzie stracą wszystko, często nie dostają obiecanej pomocy, albo dostanę grosze. Pamiętamy, co działo się kilka lat temu, kiedy panowała świńska grypa? Na szczepionki podobno nie było pieniędzy.

Jeśli chodzi o wyżej wspomniane podręczniki. Sami wiemy, jakie one są drogie, ile kosztuje wyprawka szkolna dla dzieci. Kto dzieci nie ma, też się orientuje, bo kiedyś chodził do szkoły. A ile dzieci w szkołach jest głodnych, bo rodzice są biedni? Na nasze potrzeby Państwo nie patrzy, zasłaniając się tym, że…Tak można by długo wymieniać.

Nie mam nic przeciwko pomocy, ale niech Państwo najpierw zacznie pomagać swoim rodakom, a potem naszym sąsiadom, bo jak na razie na nas się wypina, a innym pomaga. Wtedy, to Państwo stać? Przykro mi, kiedy patrzę na to, co dzieje się na Ukrainie, mam jednak nadzieję, że zostanę dobrze zrozumiana.